Miłość na odległość

Miłość na odległość – jak utrzymać wysoką temperaturę w związku na odległość?

W dzisiejszych czasach wiele par musi zmagać się z wyzwaniem jaki stanowią związki

na odległość. Spełniło się marzenie Herberta Marshalla McLuhana i żyjemy w globalnej

wiosce. Codziennie, właściwie w dowolnym momencie, możemy komunikować się z

osobami żyjącymi w każdym miejscu na świecie. Bardzo często również podróżujemy,

niekoniecznie w celach rekreacyjnych. Praca w międzynarodowych korporacjach bywa

związana z delegacjami i dłuższymi podróżami służbowymi do miast na całym świecie.

Ponadto szacuje się, że obecnie prawie 2,5 miliona Polaków przebywa na emigracji, z

czego prawie połowa z nich pozostaje w związku małżeńskim. Jak radzą sobie z rozłąką

z partnerem, której przynajmniej przez jakiś czas doświadcza większość z nich? Z badań

prowadzonych przez demografów z Uniwersytetu Jagiellońskiego wynika, że bywa

ciężko. Prawie 30% osób przebywających na emigracji otwarcie przyznaje się do zdrady,

a można przypuszczać, że liczba ta w rzeczywistości jest nawet dwa razy większa.

Dlaczego zdradzamy?

Powodów niewierności jest wiele – tęsknota za domem i partnerem, samotność,

niepewność, zagubienie – wszystko to sprawia, że szukamy ciepła ze strony drugiego

człowieka, aby choć na chwilę zapomnieć o negatywnych emocjach. Jednym z

najważniejszych czynników skłaniających nas do niewierności jest jednak zupełnie

zdrowy i naturalny dla człowieka popęd seksualny, który ze względu na brak dostępności

partnera, znacznie ciężej rozładować niż normalnie. Czy oznacza to, że jesteśmy skazani

na porażkę w walce o naszą relację? Oczywiście, że nie! Jak twierdzi profesor Zbigniew

Izdebski, znany autorytet w dziedzinie seksuologii, czasem rozłąka pomaga nam dostrzec

to co wartościowe i ważne. Poniżej znajdziecie kilka wskazówek, które pomogą Wam

zadbać o wysoką temperaturę w związku na odległość!

Listy miłosne

Dla niektórych z nas wydają się reliktem przeszłości, wypartym przez nowe formy

komunikacji – telefony i internet. Dla tych jednak, którzy je otrzymali, bywają wspaniałą

pamiątką, przechowywaną pieczołowicie przez całe życie. Do listów można wracać tyle

razy ile mamy ochotę, wymiana sprzętu nie sprawi że znikną, nie zagubią się w całej

masie spamu na skrzynce mailowej. Można ich dotknąć, powąchać – pamiętacie jeszcze

perfumowaną papeterię? – i powspominać. Jak się okazało, mogą mieć one również

niebagatelny wpływ na nasz związek. Naukowcy z z Uniwersytetu w Ilinois

przeprowadzili badanie, w którym brało udział 120 par. Przez dwa lata połowa z nich

wysyłała do siebie co 4 miesiące listy, informujące drugą połówkę o poziomie satysfakcji

z relacji, zaufania, intymności, pasji i zaangażowania oraz podsumowujące najgorsze

kłótnie. Druga połowa badanych listów nie pisała. Po roku zaobserwowano spadek

zadowolenia z małżeństwa w obu grupach – tak się dzieje niestety w każdym związku.

Co ciekawe jednak, w grupie piszącej listy, spadek ten był znacznie mniejszy! Warto

więc chwycić za papier i pióro, aby przesłać nasze myśli i uczucia w bardziej tradycyjnej

formie.

Sexting

Przejdźmy teraz do bardziej współczesnej formy wyrażania uczuć, jaką jest sexting.

Zgodnie z definicją jest to przesyłanie przy pomocy sms’ów i komunikatorów

internetowych seksualnie sugestywnych obrazów lub treści. W ostatnich latach bardzo

popularne, zwłaszcza wśród młodzieży, stało się wysyłanie tak zwanych nudes’ów, czyli

zdjęć obnażonych części intymnych lub też całej sylwetki. Przesyłanie takich treści do

obcych osób w celu zdobycia podziwu, wzbudzenia zainteresowania czy też znalezienia

partnera na jednorazową przygodę jest oczywiście mocno ryzykowne – w dobie internetu

nikt nie jest anonimowy i wypłynięcie takiej wiadomości w eter może mieć przykre

konsekwencje. Czemu jednak nie pobawić się w wirtualne świntuszenie z naszym

godnym zaufania partnerem, który aktualnie usycha z tęsknoty za nami? Pikantne słowa,

albo zdjęcie z „pieprzykiem” powinno mu pomóc rozgrzać się w smutne, samotne

wieczory.

Cybersex

Warto również pójść o krok dalej i spróbować cyberseksu. Możemy pobawić się w klasyczny już seks przez telefon albo skorzystać z komputera, najlepiej wyposażonego w

mikrofon i kamerkę. Opowiadajmy sobie o swoich fantazjach i pragnieniach. Mówmy gdzie i jak chcielibyśmy dotykać naszego partnera i jak sami chcielibyśmy być dotykani. Stopniujmy napięcie. Zadbajmy o erotyczną atmosferę przy pomocy seksownego stroju i świntuszmy! W trakcie takiej rozmowy możemy również się dotykać i masturbować, aby narastające napięcie znalazło swoje ujście.

Gadżety

W cyberseksie mogą nam pomóc również gadżety. O wibratorze czy sztucznej pochwie

słyszał chyba każdy. O teledildonics (zwanych też cyberdildonics) słyszeli nieliczni, gdyż

jest to technologia innowacyjna i dość droga. Teledildonics, to tak naprawdę zestaw

składający się z dwóch urządzeń – masturbatorów lub wibratorów, łączących się ze sobą

przy pomocy bluetooth lub internetu. Razem tworzą parę cyberzabawek, dzięki którym

partnerzy czują się na odległość. Ona czuje ruchy jego członka, on czuje ruchy wibratora

którym pieści się kobieta tak, jakby to był jego penis. Brzmi niesamowicie, prawda?

Trochę tańszym, ale nie mniej ciekawym rozwiązaniem są sterowane przy pomocy pilota

lub specjalnych aplikacji na telefon wibratory, zatyczki analne i masturbatory. Brak

między tymi urządzeniami synchronizacji, ale mimo to pomagają pogłębić uczucie

bliskości, poprzez oddanie naszej przyjemności w ręce partnera.

Jak widać wachlarz alternatyw pomagających dbać o nasze życie intymne jest dość

szeroki. Oczywiście możemy z nich korzystać nie tylko w warunkach przymusowej

separacji od partnera, związanej na przykład z emigracją zarobkową, ale również wtedy

kiedy do naszej sypialni zaczyna wkradać się rutyna lub mamy ochotę na odrobinę

szaleństwa. W końcu ważne jest żeby cały czas starać się o nasz związek, a wysiłek

poniesiony w sferze erotycznej, z pewnością zaowocuje również w innych dziedzinach

życia.

Ewelina Tarnowska

A jeśli zastosowałeś wszystkie rady z artykułu i nadal czujesz niedosyt, możesz skonsultować swój problem z psychologiem online.  

 

Bibliografia:

„Podstawy Seksuologii” Redakcja Lew-Starowicz Zbigniew, Skrzypulec Violetta,

Wydawnictwo PZWL, Warszawa 2015.

http://polki.pl/zwiazki-i-seks/erotyka,cybersex-czyli-klawiatura-zamiast-kondomu,

10072617,artykul.html

http://pokojrozkoszy.pl/p11174,masturbator-teledildoniczny-kiiroo-onyx-teledildonicmasturbator-

cyberseks.html

http://facet.onet.pl/seks/sexting-jak-to-zrobic-krok-po-kroku/r50gld

https://wolnemedia.net/rozdzielone-malzenstwa/

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ilu-polakow-przebywa-naemigracji,

54,0,2149430.html

http://technowinki.onet.pl/aktualnosci/nie-maile-a-listy-uratuja-twoje-malzenstwo/3rygw

Dodaj komentarz