Nowy kraj? Jak o siebie zadbać

„Wyjeżdżam za granicę…” Wielkie plany, wielkie nadzieje, wreszcie życie „na poziomie”. Powodem większości decyzji o przeprowadzce do obcego kraju jest wiara w to, że tam można żyć lepiej, zarabiać większe pieniądze, prowadzić szczęśliwsze i wygodniejsze życie.

Na początku wizja nowego życia obejmuje jedynie pozytywne aspekty – wyższe zarobki, podszkolenie języka, nowe znajomości i podróże w przepiękne, nieznane zakątki docelowego kraju.

A rzeczywistość bywa różna. Czasami faktycznie udaje się znaleźć pracę gdzie zarobki są parokrotnie wyższe niż te otrzymywane w kraju, ale okazuje się, że wydatki także… Czasami wystarcza nawet na „odłożenie oszczędności” i wsparcie finansowe dla rodziny, która została z Polsce.

Czy emigracja jest trudna tylko dla tych, którym się nie powiodło, którzy nie znaleźli pracy, o którą już nie tak prosto nawet za granicą, dla tych którzy oczekiwali zbyt wiele?

Niestety nie, jest trudna dla większości wyjeżdżających. 

Pierwsza trudność, której nie sposób uniknąć to bariera językowa. Dla osób nieznających języka jest to szczególnie duży kłopot, a często także przyczyna ciągłego stresu. Niepewność czy uda się zrozumieć drugą osobę, wyrazić swoje myśli powoduje nieprzyjemne napięcie. Proces nauki języka, a nawet przywyknięcia do specyficznego akcentu nie należy do najkrótszych. Bariera językowa nie jest kłopotem jedynie osób, które nie opanowały języka przed wyjazdem, bo często nawet dobra znajomość obcego języka nie potrafi w 100% zapewnić swobodnej, naturalnej komunikacji. Różnice kulturowe powodują, że trudniej nam w pełni uczestniczyć w życiu społeczności, rozumieć subtelne, językowe żarty, specyficzne poczucie humoru, zwyczaje, konwenanse.

Językowe trudności często mają swoje konsekwencje w postaci utrudnienia przy budowaniu sieci wsparcia społecznego. My jako Ci, mimo że w większości krajów akceptowani i traktowani z szacunkiem, a jednak inni (nawet jeśli tylko we własnym odczuciu). Nawiązywanie znajomości i przyjaźni będzie w takich warunkach szczególnie trudne dla osób z natury mniej towarzyskich, wycofanych, niepewnych siebie.

I choć rozwój techniczny pozwala na swobodną i niedrogą komunikację z bliskimi przebywającymi za granicą – pisanie, rozmowy głosowe, czy nawet rozmowy video, pozostaje poczucie, że oni są tam a ja tu. Samotność to zmora niejednego emigranta. Z powodu bariery językowej wielu z naszych rodaków samotnie boryka się z kłopotami, które w Polsce mogli rozwiązać korzystając z pomocy psychologa. Pomocny w takich sytuacjach może okazać się psycholog online. 

Wysokie oczekiwania i nadzieje wiązane z przyjazdem, bariera językowa, poczucie osamotnienia, tęsknota za „swoim” – za bliskimi, zwyczajami, nawet jedzeniem, brak wsparcia społecznego, stres jakim zawsze jest zmiana (a przeprowadzka niewątpliwie jest ogromną zmianą) – to wszystko razem często jest powodem pojawienia się obniżonego nastroju.

Depresja to zaburzenie, które może dotknąć każdego z nas. Ona nie patrzy na status majątkowy, czy pochodzenie. Przez wielu lekceważona i nieleczona, może prowadzić do poważnych negatywnych konsekwencji. Przekonanie, że trzeba sobie radzić samemu ze swoimi kłopotami oraz wciąż stereotypowe myślenie o pomocy psychologicznej jako o ofercie tylko dla „wariatów”, a nie jak faktyczne to wygląda – pomocy specjalisty dla każdej osoby, która potrzebuje wsparcia w zmierzeniu się z pojawiającymi się problemami i stresorami, powoduje, że często do gabinetu psychoterapeuty trafiają osoby już całkowicie pozbawione nadziei, siły i wiary, że może być lepiej. Osoby, których dotychczasowe spokojne życie uległo całkowitej destabilizacji i wymaga gruntownego odbudowania od podstaw.

Problemy ze snem – a w szczególności trudności z zasypianiem, duża senność lub bardzo wczesne wybudzanie się, zaburzenia apetytu – nadmierny apetyt lub zdecydowane jego obniżenie, ciągłe zamartwianie się, wysoki krytycyzm, negatywne myśli o przyszłości, poczucie braku siły, pesymizm, trudności z koncentracją, pogorszenie pamięci, duża męczliwość, obniżony nastrój – smutek, poczucie pustki, osamotnienia, czasami dodatkowo lęk to sygnały podpowiadające, że to moment kiedy warto zadbać o siebie. Depresja to nie tylko smutek, to także drażliwość, złość, wysoki poziom frustracji. Każdy z nas przeżywa ją troszkę inaczej.

Nie pozwól by negatywne myśli piętrzyły się w Twojej głowie i zalały Cię powodując całkowitą rezygnację ze wszelkich aktywności i przyjemności. Nie pozwól by depresja weszła na pierwszy plan Twojego życia i przejęła nad nim kontrolę. Izolowanie się, czyli unikanie sytuacji społecznych i zakopywanie w kocyk oraz wycofanie z dotychczasowych zainteresowań, hobby, aktywności spowoduje, że poczujesz się jeszcze gorzej.

Pamiętaj, że każdy z nas posiada w sobie małą, wrażliwą, dziecięcą cząstkę, która czasami potrzebuje opieki i wsparcia, by mogła poczuć się bezpieczna. Co więcej, każdy z nas ma także swoją Zdrową Dorosłą część (Nie waż się myśleć inaczej! Każdy ją ma! Tak, nawet Ty!), której zadaniem jest zatroszczyć się o to wewnętrzne dziecko. A czasami tą troską może okazać się poszukanie specjalistycznej pomocy.

Masz Pytania?

Skontaktuj się z autorem tekstu,  Jagodą Zajączkowską 

  • psycholog – psychoterapeuta – coach

 

Dodaj komentarz