Zespół stresu pourazowego (PTSD) – czym jest i jak można go leczyć?

Każdy z nas doświadcza w życiu trudnych sytuacji. Zwykle jednak, kiedy pogodzimy się ze stratą, zmianą lub źródło stresu zniknie (czyli na przykład po trudnym kolokwium opuścimy salę egzaminacyjną), udaje nam się wrócić do równowagi. Zdarza się jednak tak, że trudne doświadczenie nieustannie do nas powraca i utrudnia (a niekiedy nawet uniemożliwia) codzienne funkcjonowanie. Mówimy wtedy o zespole stresu pourazowego – PTSD.

Czym jest PTSD

Zespół stresu pourazowego (ang. posttraumatic stress disorder) jest zaburzeniem lękowym,  które często jest następstwem traumatycznego, zagrażającego życiu fizycznemu lub emocjonalnemu wydarzenia. Najbardziej charkatetystycznymi objawami tego zaburzenia są:

  • ponowne doświadczanie traumatycznego przeżycia poprzez wspomnienia czy powracające koszmary senne
  • unikanie miejsc, osób i innych rzeczy przypominających o traumatycznym wydarzeniu,
  • przewlekłe objawy fizyczne, w tym: nadpobudliwość, bezsenność, kłopoty z koncentracją, trudności z zapamiętywaniem, drażliwość, złość (niekiedy prowadząca do zachowań agresywnych), omdlenia, nadmierna czujność.
    Czasami osoby dotknięte stresem pourazowym miewają też objawy depresyjne lub napady kompulsywnego jedzenia. Zdarza się, że nadużywają one substancji psychoaktywnych. Nieleczony PTSD może doprowadzić nawet do samobójstwa.

Kogo dotyka ten problem

Zwykle, kiedy myślimy o PTSD, wydaje nam się, że zespół ten dotyka osoby, których praca wiąże się z wysokim ryzykiem utraty życia czy zdrowia, czyli na przykład żołnierzy, policjantów czy strażaków. Rzeczywiście, wyjazd żołnierzy na misję czy udział w zagrażającym życiu śledztwie zwiększa ryzyko wystąpienia PTSD, ale tak naprawdę stres pourazowy może dotknąć każdego z nas. Zdarza się, że zmagają się z nim ofiary gwałtów, kradzieży lub przemocy. Można nieco ogólnikowo powiedzieć, że PTSD jest następstwem uczuć, które – gdy są nasilone –  są wyjątkowo destrukcyjne dla naszej psychiki, czyli bezradności, przerażenia oraz niepewności, co wydarzy się za parę chwil. PTSD może dotykać zarówno uczestników traumatycznych wydarzeń, jak i ich świadków. Zdarza się więc, że ze stresem pourazowym zmagają się na przykład świadkowie poważnych wypadków komunikacyjnych.

Co z nim zrobić?

W przypadku traumatycznego wydarzenia najlepiej jest niezwłocznie zgłosić się do psychologa, który zajmuje się interwencją kryzysową. Im szybciej otrzymamy pomoc, tym łatwiej jest „pozbierać się” po trudnym wydarzeniu. Warto także poszukać dla siebie wsparcia bliskich osób – najbardziej niszczące wydarzenia to te, z którymi musimy radzić sobie sami. Pamiętajmy jednak, że wsparcie rodziny, przyjaciół czy partnera nie zastąpi kontaktu z psychologiem. Kiedy zauważamy, że nasze życie po trudnym wydarzeniu zmieniło się, a my nie możemy żyć tak, jak wcześniej, wybierzmy się na psychoterapię. Pomocna może być terapia poznawczo-behawioralna, ale także systemowa czy psychodynamiczna. Leczenie PTSD często jest także wspomagane farmakologicznie – odpowiednie leki uspokajające oraz stabilizujące dobiera psychiatra. Warto wiedzieć, że na przykład w USA do leczenia PTSD wykorzystuje się… środki na bazie marihuany. Często o pozwolenie na takie leki ubiegają się weterani.

Leczenie PTSD może być efektywne i wcale nie tak długotrwałe, jak sądzą niektórzy dotknięci tym problemem. Nie warto zatem zwlekać ze zgłoszeniem się do specjalisty.

Angelika Szelągowska-Mironiuk

psycholog, psychoterapeuta, trener

Dodaj komentarz