Kiedy radość z shoppingu staje się uzależnieniem?

Do sieciówek oraz bardziej luksusowych sklepów „wjechała” właśnie jesienna kolekcja ubrań. Możemy wybierać ciuchy spośród dziesiątek płaszczy, dzianinowych swetrów, szali z motywami liści oraz czerwonych i żółtych kwiatów… Większości z nas takie buszowanie po sklepach z ubraniami – ale czasem także elektroniką, gadżetami do domu czy innymi rzeczami – sprawia przyjemność i jednocześnie pozwala zaopatrzyć się w niezbędne przedmioty.

Czasami jednak robienie zakupów wymyka się spod kontroli i staje się przymusem – porównywalnym do uzależnienia od alkoholu lub hazardu. Mówimy wówczas o zakupoholizmie – jednym z opisywanym od niedawna uzależnień behawioralnych (czyli uzależnień od czynności). Shopping nie jest wówczas sposobem na to, by uzupełnić garderobę, nie sprawia też przyjemności – tak samo jak alkoholikowi rozkoszy nie daje łyk wódki. To po prostu coś, czemu nie sposób się oprzeć – a objawy zwykle nasilają się wtedy, gdy pojawia się stres, kłopoty w pracy lub kryzysy w rodzinie.

Po czym można poznać, że dana osoba cierpi już na zakupoholizm? Pomocne w diagnozie są następujące kryteria:

  • Silna potrzeba, przymus, konieczność dokonywania zakupów
  • Utrata kontroli nad zachowaniami związanymi z zakupami np.: brak kontroli nad powstrzymaniem się od zakupów, poświęcanie im coraz większej ilości czasu, niekontrolowanie tego czasu i częstotliwość robienia zakupów, zatracanie się w zakupowym szale
  • Pojawienie się przykrych stanów emocjonalnych w sytuacji ograniczenia możliwości zakupów: rozdrażnienie, niepokój, frustracja, gorsze samopoczucie, które ustępują w momencie pojawienia się możliwości powrotu do robienia zakupów
  • Zwiększenie tolerancji – („ uodparnianie” się na przyjemny efekt zakupów), czyli konieczność poświęcania większej ilości czasu zakupom w celu uzyskania takiego poziomu przyjemności i zadowolenia które wcześniej było osiągane w znacznie krótszym czasie
  • Rezygnacja i zaniedbanie z innych, alternatywnych źródeł przyjemności czy dotychczasowych zainteresowań, pasji na rzecz poświęcania się zakupom
  • Kontynuowanie kupowania pomimo odczuwalnych szkodliwych i negatywnych konsekwencji, które są rezultatem zakupów: problemy finansowe, zaniedbywanie obowiązków, osłabienie więzi towarzyskich, zwiększona samotność, problemy w pracy itp.

Osoby, które zmagają się z tym uzależnieniem, często również kłamią – zdarza się, że nowo zakupione przedmioty skrzętnie ukrywają na przykład na dnie szafy lub w samochodzie. Takim osobom często towarzyszy wstyd – bo przecież nikt z nas nie lubi konfrontować się z sytuacją, gdy zachowuje się i odczuwa pewne rzeczy zupełnie inaczej od reszty społeczeństwa…

W przypadku zakupoholizmu niezbędna jest odpowiednio prowadzona psychoterapia. Czasami jej efekty „wzmacnia się” także lekami – na przykład stabilizatorami nastroju lub lekami przeciwlękowymi. Ważne jest także wsparcie najbliższych osób – kiedy mamy wokół siebie życzliwe osoby, łatwiej jest uwierzyć w to, że możemy pokonać uzależnienie.

Angelika Szelągowska-Mironiuk

psycholog, psychoterapeuta

Dodaj komentarz